• Slider1
  • Slider2

prusak

Prusak

Prusaki to właściwie najpopularniejsze domowe robale. Jest w nich coś, co sprawia, że rozpoznają je wszyscy. Nawet ci, którzy widzą je po raz pierwszy w życiu – charakterystyczny, brudnożółty pancerz, spod którego wystają solidne skrzydła (choć nie potrafią latać) i trzy pary kostropatych, odnóży, umożliwiających wędrówkę po każdej, gładkiej nawet powierzchni. Prusaki mają zazwyczaj od 10 do 13 milimetrów długości i około 2,5 – 3,5 milimetrów szerokości. I, co być może jest najważniejszą informacją, szybko ich przybywa.

Dlaczego? Samice prusaka to troskliwe matki. Żyją przez niecałe 9 miesięcy, z czego przez 5 są już dojrzałe płciowo. W tym czasie mniej więcej co miesiąc składają około 30 jaj, które noszą w przymocowanym do odwłoka kokonie. Kiedy jaja są już prawie dojrzałe, ukrywają go w pobliżu czegoś smacznego: jedzenia, śmieci lub czyichkolwiek odchodów. W efekcie młode zwykle przeżywają, a już po niecałych 4 miesiącach te, które okazały się samiczkami, są gotowe do prokreacji. Rodzina szybko się więc rozrasta.

Prusaki, w przeciwieństwie do swoich kuzynów karaluchów, lubią dość ciepłe i wilgotne pomieszczenia. Najlepiej takie, w których mają stały dostęp do pożywienia – kuchnie, spiżarnie i magazyny spożywcze. Prowadzą nocny tryb życia. Za dnia chowają się zaś w szczelinach, kratkach wentylacyjnych i ściekowych lub w rurach. I właśnie to połączenie – zamiłowanie do łażenia po jedzeniu i potrzeba chowania się w brudach – jest największym utrapieniem, bo prusaki roznoszą nie tylko bakterie, ale i choroby, np. grypę żołądkową czy dur brzuszny. Mogą też wzmagać astmę lub reakcje alergiczne.

Pewnie wszyscy słyszeli żarty, że tylko prusaki przetrwają trzecią wojnę światową. Ale to faktycznie tylko żarty. Skuteczną metodą na pozbycie się prusaków jest oprysk pomieszczenia lub jego zamgławianie. Dodatkowym zabezpieczeniem jest rozłożenie żelowej trutki – zjedzą ją te osobniki, których nie było „w domu” w czasie prusakowego armagedonu.