• Slider1
  • Slider2

meszka

Meszki

Meszki, podobnie jak komary, są hematofagami, co oznacza, że żywią się krwią. Również w tym przypadku dokuczliwe są jedynie samice. Samce są roślinożerne.

Meszkę łatwo odróżnić od jej brzęczącego pobratymca. Po pierwsze – atak jest cichy ale bolesny. Meszki nie tyle wkłuwają się w skórę, o ile ją rozrywają, pozostawiając bolesną, skłonną do obrzęku rankę. Sama meszka jest owadem niewielkim, najczęściej ma od 3 do 6 milimetrów. Ciało tego owada jest ciemne, krótkie i przygarbione, obdarzone masywnymi czułkami i odnóżami.
Meszek szybko przybywa. Dojrzała samica składa w wodzie od 200 do aż 500 jaj, z których po 2-3 tygodniach wylęgają się larwy. Po 6-8 tygodniach przepoczwarzają się one w dorosłe osobniki, które natychmiast rozpoczynają poszukiwanie żywiciela.

Choć polskie meszki nie przenoszą chorób, mogą stać się prawdziwą zmorą dla żyjących w opanowanych przez nie strefach ludzi i zwierząt. Wszystko przez zawarty w ślinie tych owadów jad, który wstrzykują w skórę ofiary, by napić się jej niezakrzepniętej krwi. Nie tylko wywołuje on zaczerwienienie i obrzęk skóry, lecz także uniemożliwia szybkie zagojenie ranki. Rozerwaną masywnymi szczękami, niełatwo gojącą się i w dodatku swędzącą ranę łatwo zaś zakazić. Bywa więc, że niewielkie początkowo ugryzienie meszki trzeba ostatecznie leczyć antybiotykiem.

Warto pamiętać, by w pobliżu zbiorników wodnych, miejscu szczególnie narażonym na ataki meszek, nie pozostawiać bez opieki śpiących niemowląt niezabezpieczonych moskitierą, ani nieprzytomnych – na przykład po suto zakrapianej alkoholem imprezie – dorosłych. Liczne ugryzienia przez meszki mogą bowiem doprowadzić do obrzęku płuc i w konsekwencji nawet do śmierci.